Citroën BX 16 TGI Le Mans
Showcase
Status: Vehicle Showcase
94 views
Listed 3 months ago
Specifications
Year
1990
Model
BX
Mileage
150,000 km
Condition
Excellent
Enthusiast's Timeline
No journal entries yet.
Description
Kiedy pytają mnie o pasję, od lat odpowiadam: moją pasją jest moje powołanie - kapłaństwo.
Moim hobby jest Kościół i jego życie. Lubię też podróże - to wszyscy wiedzą (i nawet czasem się wkurzają). Ale od dzieciństwa jest coś jeszcze, coś, co od zawsze we mnie zostało: zamiłowanie do Citroëna. Kiedyś była to fascynacja motoryzacją w ogóle, jak w życiu każdego chłopaka. Z czasem jednak cały ten świat zszedł na drugi plan i pozostał tylko Citroën. Do dziś mam wszystkie prospekty aut tej marki z lat 90., które skrzętnie zbierałem jako chłopak, regularnie odwiedzając szczecińskie salony prowadzone przez wielkiego pasjonata motoryzacji, Andrzeja Drewnikowskiego (tak, Katarzyna Drewnikowska!). Pamiętam ten zachwyt, gdy rodzice kupili Citroëna Xantię, który w 1995 roku zastąpił wysłużonego, ale wciąż robiącego wrażenie BX-a.
A potem, prawie trzy dekady później, mój brat zadzwonił: „Widziałem wystawione na sprzedaż auto bardzo podobne do naszego z dzieciństwa…”. Coś wtedy we mnie pękło. Wahałem się, aż mój przyjaciel i znawca motoryzacji, Grzegorz Głowacki, zadał mi jedno pytanie: „Czy kiedykolwiek marzyłeś o takim BX-ie?”. Gdy przyznałem, że marzyłem od dziecka, odpowiedział krótko: „Marzenia trzeba spełniać".
I tak zostałem szczęśliwym posiadaczem nieco zdezelowanego Citroëna BX z 1991 roku.
Nie będę opisywał niemal pięciu lat pracy nad jego przywracaniem do życia, bo każdy, kto kocha stare auta, wie, że z takim samochodem nigdy nie jest „skończone”.
Chcę natomiast podziękować tym, bez których to marzenie nie miałoby szans się ziścić. Tym, którzy zainwestowali w ten projekt mnóstwo czasu, sił, emocji, a nawet własnych pieniędzy. Najpierw Mariusz Walczak - pasjonatowi i byłemu właścicielowi legendarnego DS. To on podjął się koordynacji całego projektu - doprowadził auto do użytkowalności, zlecił konieczne prace blacharskie i lakierowanie, zadbał o generalny remont silnika, naprawił to, co wymagało naprawy "na wczoraj". Dalej był Dawid Tubacki ze swoją firmą MOTO-MASZ EKSPERT (Mieścisko), który przygotował auto do rejestracji w wersji zabytkowej i dokonał niezbędnych poprawek. Niezastąpiony był
Krzysztof Jaśniewski z Miłosławia, którego bardzo ciężko było przekonać do "zajrzenia do Citroëna". Uporządkował zawieszenie hydropneumatyczne (wiosną znów się widzimy, Panie Krzysztofie!).
I wreszcie ogromnie dziękuję Pawel Olszewski - mojemu koledze z liceum, dziś właścicielowi jednej z najlepszych firm auto-detailingowych w Polsce, który wraz ze swoją ekipą - na co dzień opiekującą się takimi markami jak Porsche, Ferrari, Mercedes czy Lamborghini - przygarnął jakiś czas temu na cały jesienny październikowy tydzień mojego starego BX-a pod strzechy Premium-Auto & Renowacja pojazdów. Efekt ich pracy? Niewiarygodny!
Widać w nim pasję, pietyzm, pieczołowitość i perfekcję. Ekspert dostrzeże fachowość i jakość, ale każdy zobaczy przede wszystkim miłość do rzeczy, która ma duszę.
Dziękuję Wam wszystkim za ten wysiłek, serce i przyjaźń. Ten samochód to już nie tylko kawałek metalu. To symbol wierności marzeniom, bezinteresowności i przyjaźni. Bo jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry: „Doskonale widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
I właśnie dlatego ta pasja nigdy nie zardzewieje. Zobaczcie sami na zdjęciach.
Dodam tylko, że kolejne moje wielkie marzenie streszcza się w haśle reklamowym Citroëna BX na rynku brytyjskim w latach 80.: „Loves Driving, Hates Garages”... 😎😁
Francuskie.pl Citroen Oldtimer Club Polska Citroen Drewnikowski Koszalin Citroën ASO Drewnikowski Citroen-Peugeot-Opel
Moim hobby jest Kościół i jego życie. Lubię też podróże - to wszyscy wiedzą (i nawet czasem się wkurzają). Ale od dzieciństwa jest coś jeszcze, coś, co od zawsze we mnie zostało: zamiłowanie do Citroëna. Kiedyś była to fascynacja motoryzacją w ogóle, jak w życiu każdego chłopaka. Z czasem jednak cały ten świat zszedł na drugi plan i pozostał tylko Citroën. Do dziś mam wszystkie prospekty aut tej marki z lat 90., które skrzętnie zbierałem jako chłopak, regularnie odwiedzając szczecińskie salony prowadzone przez wielkiego pasjonata motoryzacji, Andrzeja Drewnikowskiego (tak, Katarzyna Drewnikowska!). Pamiętam ten zachwyt, gdy rodzice kupili Citroëna Xantię, który w 1995 roku zastąpił wysłużonego, ale wciąż robiącego wrażenie BX-a.
A potem, prawie trzy dekady później, mój brat zadzwonił: „Widziałem wystawione na sprzedaż auto bardzo podobne do naszego z dzieciństwa…”. Coś wtedy we mnie pękło. Wahałem się, aż mój przyjaciel i znawca motoryzacji, Grzegorz Głowacki, zadał mi jedno pytanie: „Czy kiedykolwiek marzyłeś o takim BX-ie?”. Gdy przyznałem, że marzyłem od dziecka, odpowiedział krótko: „Marzenia trzeba spełniać".
I tak zostałem szczęśliwym posiadaczem nieco zdezelowanego Citroëna BX z 1991 roku.
Nie będę opisywał niemal pięciu lat pracy nad jego przywracaniem do życia, bo każdy, kto kocha stare auta, wie, że z takim samochodem nigdy nie jest „skończone”.
Chcę natomiast podziękować tym, bez których to marzenie nie miałoby szans się ziścić. Tym, którzy zainwestowali w ten projekt mnóstwo czasu, sił, emocji, a nawet własnych pieniędzy. Najpierw Mariusz Walczak - pasjonatowi i byłemu właścicielowi legendarnego DS. To on podjął się koordynacji całego projektu - doprowadził auto do użytkowalności, zlecił konieczne prace blacharskie i lakierowanie, zadbał o generalny remont silnika, naprawił to, co wymagało naprawy "na wczoraj". Dalej był Dawid Tubacki ze swoją firmą MOTO-MASZ EKSPERT (Mieścisko), który przygotował auto do rejestracji w wersji zabytkowej i dokonał niezbędnych poprawek. Niezastąpiony był
Krzysztof Jaśniewski z Miłosławia, którego bardzo ciężko było przekonać do "zajrzenia do Citroëna". Uporządkował zawieszenie hydropneumatyczne (wiosną znów się widzimy, Panie Krzysztofie!).
I wreszcie ogromnie dziękuję Pawel Olszewski - mojemu koledze z liceum, dziś właścicielowi jednej z najlepszych firm auto-detailingowych w Polsce, który wraz ze swoją ekipą - na co dzień opiekującą się takimi markami jak Porsche, Ferrari, Mercedes czy Lamborghini - przygarnął jakiś czas temu na cały jesienny październikowy tydzień mojego starego BX-a pod strzechy Premium-Auto & Renowacja pojazdów. Efekt ich pracy? Niewiarygodny!
Widać w nim pasję, pietyzm, pieczołowitość i perfekcję. Ekspert dostrzeże fachowość i jakość, ale każdy zobaczy przede wszystkim miłość do rzeczy, która ma duszę.
Dziękuję Wam wszystkim za ten wysiłek, serce i przyjaźń. Ten samochód to już nie tylko kawałek metalu. To symbol wierności marzeniom, bezinteresowności i przyjaźni. Bo jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry: „Doskonale widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
I właśnie dlatego ta pasja nigdy nie zardzewieje. Zobaczcie sami na zdjęciach.
Dodam tylko, że kolejne moje wielkie marzenie streszcza się w haśle reklamowym Citroëna BX na rynku brytyjskim w latach 80.: „Loves Driving, Hates Garages”... 😎😁
Francuskie.pl Citroen Oldtimer Club Polska Citroen Drewnikowski Koszalin Citroën ASO Drewnikowski Citroen-Peugeot-Opel
Discussion & Comments
Leave a comment
Contact the Owner
This Citroën is not for sale, but you can try to convince the owner and make him an offer :)
Bartosz Rajewski
Łobez, Zachodniopomorskie
Similar Classics
IDEALNY CITROEN BX
14 000 €
Fantastyczny egzemplarz.